20 kwietnia 2017

Wiśnia na głowie czyli hennowanie z Venitą

Witajcie

Tyle przygotowań do świąt a one jak zawsze minęły błyskawicznie;p Mam nadzieję, że były one dla Was radosne i spokojne;) W ostatnim czasie chciałam coś zmienić w swoim wyglądzie, choćby odrobinkę, więc pomyślałam o włosach i właśnie chwilę przed świętami nałożyłam na włosy balsam koloryzujący z henną Venita w kolorze wiśni. Dziś mam dla Was opinię o niej i kilka zdjęć włosów po farbowaniu, więc jeśli jesteście ciekawi efektów, zapraszam poniżej;)


Wiele lat temu kilka razy sięgałam po tą hennę;) Pamiętam że próbowałam brązu i takiego śliwkowego odcienia, dzięki któremu miałam na włosach taki fioletowy pobłysk;) Wtedy jeszcze kupowałam takie saszetki ze sproszkowaną henną, której aplikacja była dosyć ciężka. Zioła nie chciały trzymać się włosów, odpadały, więc farbowanie było męczące, tak samo jak spłukiwanie. Dlatego tym razem skusiłam się na gotową farbę/hennę w tubce w kolorze wiśni.



Co prawda nie jest to taka prawdziwa henna, ale myślę, że to zdrowsza alternatywa dla naszych włosów niż farba czy szampony koloryzujące. Henna w składzie jest na 3 miejscu po wodzie, więc jest całkiem nieźle.


Jednak zaczynając od początku, hennę nałożyłam na wcześniej umyte i osuszone ręcznikiem włosy i trzymałam ją ok 40 min. Ta henna jest w tubce (75 ml) a nie w formie sypkiej, więc aplikacja jest prosta. Na opakowaniu pisało, że w przypadku długich włosów potrzeba 2 opakowań, jednak na moje cienkie włosy spokojnie wystarczyła  mi 1 tubka, a nawet odrobinkę mi jeszcze zostało;)
Myślałam, że balsam z henną wysuszy i spuszy włosy, ale było chyba wprost przeciwnie. Po wyschnięciu wyglądały na zdrowe, błyszczące i dociążone, może nawet aż za bardzo. Dzień po farbowani prezentowały się tak:




Farba ładnie pokryła kilka siwych włosów a kolor wyszedł całkiem dobrze. Myślałam, że dużej zmiany nie będzie i uzyskam tylko delikatny wiśniowy pobłysk a jednak zmiana w kolorze jest widoczna. Włosy są trochę ciemniejsze i jest widoczny wiśniowy odcień a nie tylko jakieś delikatne refleksy.

Kondycja włosów w czasie farbowania w ogóle nie ucierpiała, bo są zdrowe tak samo jak przed nałożeniem balsamu i dodatkowo pięknie się błyszczą. Nie zauważyłam też większego wypadania po balsamie ani ze skórą głowy nic złego się nie działo.

Na ulotce było wspomniane, że balsam utrzymuje się ok 7-8 myć. Obecnie jestem już po kilku myciach (chyba 4-5), więc wiśnia nie jest już tak intensywna jak na początku - trochę się spiera, ale ciągle ją widać. Ja myję włosy co 2-3 dni, więc kolorek wytrzyma ok 3 tyg, ale przy włosach bardziej przetłuszczających, gdzie trzeba je myć np codziennie, kolor dosyć szybko nam niestety ucieknie, nawet w ciągu tygodniu będzie już po nim.


Nie wiem, czy sięgnę ponownie po ten konkretny kolor, ale balsam z henną pewnie kupię jeszcze nie raz. Bo choć lubię swój naturalny kolor włosów, to czasem jakaś zmiana jest potrzebna;)

Ktoś z Was miał ten balsam Venita? Podoba Wam się ten odcień wiśni?

Pozdrawiam serdecznie

31 komentarzy:

  1. Piękny efekt, bardzo mi się podoba, miałam kiedyś henne ale bezbarwną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny kolor! Ja w sumie farbowałam tylko stałymi farbami, ale skończyłam z tym :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie​ się podoba natomiast ja nawet nie barwie włosów szampoetką więc sama po hennę, balsamy itp nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też myślę o hennie! ;) Ale o kolorze bordowym, zobaczymy co z tego wyjdzie - z jednej strony chcę zmiany, z drugiej zaś trochę szkoda mi moich włosów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bordo brzmi fajnie;) I wiem jak to jest z tymi zmianami, też nieraz mam ochotę zmienić fryzurę czy coś, ale z 2 strony mi szkoda;p

      Usuń
  5. Kiedyś go używałam :) Obecnie jednak stosuje samą hennę która utrzymuje się dłużej. Gdyby balsam miał dłuższą trwałość wolałabym go od henny :P wygodniej się nakłada

    OdpowiedzUsuń
  6. używałam kiedyś tego balsamu z henna :) nawet tej samej firmy. Również byłam zadowolona :) pięknie prezentują się Twoje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, napisałaś w komentarzu na moim blogu, że Rzeszów to również Twoje okolice :) koniecznie dołącz do grupy na fb "podkarpackie blogerki" i mam nadzieję, że w następnym spotkaniu weźmiesz udział! ;)

      Usuń
    2. A dziękuję za informację, dołączę do grupy;) Nie sądziłam, że jest coś na fb z naszego podkarpacia;p

      Usuń
  7. zastanawiam sie nad zafarbowaniem ale kolor bliższy mojemu naturalnemu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorek jest bardzo ciekawy :) Wyszedł świetny :)
    Osobiście nie maluję swoich włosów :)
    Zapraszam lovvellyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) W sumie też dosyć rzadko sięgam po farbę, jednak niestety, siwych włosów trochę przybywa;p

      Usuń
  9. śliczny efekt :) włosy faktycznie wyglądają mega zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się podoba;) Właśnie myślałam, że będą bardziej spuszone a kondycja właściwie nie uległa pogorszeniu;)

      Usuń
  10. Moja skóra głowy głośno krzyczy nieeeee na ten skład :D Ale efekt cudny <3 No i ta wygoda aplikacji w porównaniu z proszkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, skład nie jest zbyt przyjazny, ale na szczęście u mnie nie było żadnych podrażnień ani nic się złego nie działo;) Dziękuję bardzo;) No a z proszkiem to było dużo zabawy i bałaganu;p

      Usuń
  11. Bardzo fajny efekt ;) Ja maluje włosy na rudo bardzo chętnie przetestowałabym hennę jako odświeżenie koloru, jednak boje się zaryzykować, bo słyszałam, że po hennie farba nie chce się trzymać i spłukuje sie jeszcze szybciej niż normalnie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Właśnie różnie może być, kiedy stosujemy raz balsamy z henną a raz farbę...

      Usuń
  12. Kolor wygląda na ożywiony a włosy pełne blasku ;) efekt niezwykle mi sie podoba !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!;) Szkoda tylko, że balsam jest tak mało trwały, bo obecnie zostały już same resztki na głowie;p

      Usuń
  13. Ładnie się u Ciebie ten kolor prezentuje, ja kiedyś używałam tego cuda i niestety - różowe włosy miałam + później zmienić koloru się nie dało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, choć aktualnie już niewiele z niego zostało...;) Czytałam kilka opinii że czasem kolor wychodzi dosyć zaskakujący, może dlatego, że wcześniej farbowałaś włosy zwykłą farbą czy coś...

      Usuń
  14. Ojej, świetny efekt! Naprawdę Ci pasuje ten kolor :D Bardzo mi się podoba fakt, iż nie wyszły typowo wiśniowe pasma, a jedynie pobłysk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję;) Chyba mam zbyt ciemne włosy, aby wyszła typowa wisienka;)

      Usuń
  15. Kolor bardzo ładny, nie uzywałamm jeszcze takiej farby.

    OdpowiedzUsuń
  16. Coraz częsciej słyszę o hennie na włosy , a sama jej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń