12 stycznia 2016

Indyjski olej do włosów Sesa - moje wrażenia i efekty

Witam Was serdecznie


Dzisiejszy post chciałabym poświęcić na zaprezentowanie olejku Sesa - pewnie już Wam znanego. To indyjski olejek który ma nam pomóc przy wypadaniu włosów, zwiększyć ich wzrost i zapewnić im piękny wygląd. Ale czy olejek spełnił te oczekiwania? Jak sprawdził się u mnie i jakie efekty zaobserwowałam po niecałych 2 miesiącach stosowania? Serdecznie zapraszam poniżej gdzie opowiem o nim i jego działaniu.


O indyjskich olejach słyszałam już bardzo dawno i strasznie mnie kusiły, ale wtedy nie były dostępne stacjonarnie. Kupiłam inny a że się sprawdził, zapomniałam o nich. Po jakimś dłuższym czasie, kiedy olejowanie włosów stało się bardziej znane, takie olejki zaczęły się pojawiać stacjonarnie w zielarniach i innych sklepikach kosmetycznych. Tak więc jakieś 2 miesiące temu stałam się posiadaczką indyjskiego olejku Sesa;)

Co obiecuje nam ten produkt?

Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków.
Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione.

Skład


Cena oraz dostępność

Produkt jest dostępny w sklepach internetowych, na allegro ale i stacjonarnie w zielarniach. Olejek ten jest dostępny w kilku pojemnościach, zaczynając od 30ml (ok 7-10 zł), 90ml (ok 17-26 zł) i 180ml (ok 29-47zł). Ceny są bardzo rozbieżne. Widziałam w różnych miejscach sporo drożej, czasem różnica to nawet 5-15 zł tej samej pojemności produktu. Jeśli planujemy zakup, warto rozglądnąć się i porównać je w kilku miejscach.

Sposób użycia

Olejek można użyć na na kilka sposobów:

  • na skórę głowy: odrobinę wmasować i pozostawić na cała noc lub na kilka godz. przed umyciem - ja stosowałam go właśnie tak, by wpłynąć na porost, zagęszczenie i aby przeciwdziałał wypadaniu, 
  • olejowanie włosów na długości: stosowałam tylko kilka razy, by było mi go trochę szkoda stosować na długość;)  
  • wmasowując odrobinkę w końcówki.

Ma konsystencję stałą, więc wcześniej zanurzamy w ciepłej wodzie i czekamy aż zrobi się płynny. Producent zaleca stosowanie olejku na cała noc, albo na kilka godzin przed umyciem włosów. Olejek stosujemy 2-3 razy w tygodniu, ale jeśli włosy są wysuszone, z łupieżem a skóra głowy jest swędząca, można używać go każdego wieczoru.




Moje wrażenia

Stosowanie

Olejek nakładałam w większości na skórę głowy, chcąc zadziałać na wypadanie włosów i by rosły one mocniejsze i gęstsze. Stosowałam go czasem na całą noc, ale niestety takie całonocne trzymanie oleju powoduje u mnie wypadanie włosów. Zrezygnowałam z tego i olejek aplikowałam nie na noc a na ok 2 godz i stopniowo wydłużałam ten czas.



Wypadanie

Po niecałych 2 miesiącach stosowania jestem w miarę zadowolona z efektu, włosy rzeczywiście przestały wypadać w nadmiarze, choć nie jest to jakiś spektakularny efekt - ograniczył wypadnie może o ok 30% a jeśli już wypadają, to ich liczba mieści się w normie.


Baby hair

Przy czole widzę mnóstwo odrastających małych włosów, co czasem wygląda śmiesznie. Część z nich jest już dosyć długa, ale ciągle widzę odrastające baby hair, co bardzo mnie cieszy;) Na zdjęciach niestety nie widać dobrze tych najmniejszych, małych odrastających włosów przy skórze głowy, ale jest ich całkiem sporo.

Przyspieszenie wzrostu włosów

Dzięki olejkowi, włosy rosły szybciej niż zwykle;) Przed stosowaniem Sesy osiągały ok 1 cm na miesiąc, zaś podczas wmasowywania olejku urosły 1,5-2 cm w ciągu miesiąca. Różnica jest dosyć duża, zważywszy na to, że nie stosowałam nic więcej, aby przyspieszyć porost włosów oraz to, że moje włosy potrzebują dosyć mocnego regularnego pobudzacza, by osiągnęły więcej niż ten 1 przypisowy cm. A tutaj olejek wmasowywałam nie codziennie a co 2-3 dni. Możliwe, że również masaż podczas aplikowania olejku przyczynił się do pobudzenia wzrostu.


Gęstość

Przed zastosowaniem olejku zmierzyłam swój obwód kucyka i wynosił on ok 7,5 cm, zaś po zakończeniu kuracji pomiar wynosił 8 cm. Olejek pobudził wzrost mniejszych włosów, które już były i to pewnie one powiększyły ten obwód. 
Po jego używaniu jest mnóstwo baby hairs, więc liczę, że za jakiś czas włosy będą gęstsze. Tylko zanim te małe włoski dorosną do mojej długości, zajmie to pewnie trochę czasu. Z pewnością warto taką kurację powtarzać co jakiś czas, aby zyskać na gęstości.

Zapach

Jeśli chodzi o zapach olejku, jest on taki specyficznie ziołowy, kadzidlany, mocny. Jakoś mi nie przeszkadza, kiedy mam go na głowie, choć wiem że niektórzy bardzo skarżą się na ten zapach. 

Wydajność

Olejek jest w miarę wydajny, kiedy używam go na skórę głowy. Moja wersja posiada 90 ml olejku. Używałam 2-3 razy w tygodniu od niecałych 2 miesięcy. Jednokrotnie aplikowałam niewiele - ok 1 małą łyżeczkę - to wystarczyło by olejek dokładnie rozprowadzić na skórze głowy. A ciągle w buteleczce jest połowa zawartości.
Jednak chcąc stosować go również na długość włosów, będzie nam szybko ubywał.


Efekty

( przybyło ok 3 cm w ciągu 1,5 miesiąca)


Zalety:
  • w pewnym stopniu pomaga przy wypadających włosach, 
  • przyspiesza porost włosów,  
  • rośnie mnóstwo małych baby hair, 
  • przy stosowaniu na długość włosy są gładkie, błyszczące i wyglądają zdrowo,  
  • wydajny przy stosowaniu na skórę głowy,  
  • naturalny skład,  
  • łatwo się zmywa,  
  • nie testowany na zwierzętach.

Wady:
  • zapach może być dla niektórych męczący, 
  • ok 50% to olej kokosowy, który nie wszystkim służy, choć stosowany na skórę głowy nie powinien zaszkodzić,  
  • przed każdym użyciem trzeba go rozgrzać, by zmienił konsystencję,  
  • chcąc używać go na całe włosy będzie niewydajny,  
  • wygórowana cena w niektórych sklepach.
Uwaga

Pamiętajcie, że zbyt długie trzymanie oleju na skórze głowy może u niektórych powodować wypadanie włosów, jak np u mnie. Zacznijcie od krótszego trzymania go na głowie i małej ilości olejku, z czasem zwiększając i czas i ilość;)

Podsumowując, efekty po zastosowaniu olejeku Sesa spodobały mi się. Należy tylko być regularnym, wtedy jest w stanie poprawić w dużej mierze kondycję włosów, zwłaszcza jeśli walczymy o gęstość i baby hairs, trochę pomoże przy wypadaniu i przyspieszeniu porostu. Jednak przed zakupem rozejrzyjcie się w kilku miejscach i sprawdźcie ceny, bo w niektórych miejscach są one trochę zawyżone.

A czy Wy stosowałyście już Sesę? Wiem, że są różne opinie na jego temat, więc jak sprawdził się u Was? Może macie jakieś inne ulubione olejki indyjskie, które dobrze się sprawdzają? Ciekawa jestem Waszych opinii;)

Pozdrawiam

PS. Używając tego olejku, zawszę żartuję, że stosuję go po to, by mieć takie włosy jak pani z opakowania, czyli po kolana;p Choć myśląc poważnie, ciekawa jestem jakie są możliwości moich włosów i jaką długość osiągnęłyby, nie podcinane przez dłuższy czas.



Aby być na bieżąco z wpisami na blogu,
zapraszam do polubienia fanpage na FB.

47 komentarzy:

  1. Stosowałam go na poczatku mojej przygody z wlosomaniactwem ale nie podszedł mi do gustu. Moze niedokładnie go aplikowałam ale nie spróbuję ponownie z powodu zbyt wysokiej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć skład jest bogaty, to jednak nie wszystkim on służy. Może olej kokosowy Ci nie odpowiadał... A cena do ilości rzeczywiście wysoka.

      Usuń
  2. Szukam czegoś na porost włosów, które zapuszczam do ślubu. Obecnie stosuję kosmetyki Bania Agafii, ale później chętnie poznam bliżej ten olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat się sprawdzi, a wiem że do Twojego ślubu jeszcze nieco ponad rok, więc mogą jeszcze sporo urosnąć;) Ja z kolei chcę wypróbować rosyjskie kosmetyki;p

      Usuń
  3. Sesa to jeden z moich ulubionych olei. =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba będę musiała dodać go do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuję zakup i stosowanie jak skończę łopianowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest na mojej liście marzeń do spełnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam ten olejek i moim włosom dobrze służył. Ostatnio jednak z niego zrezygnowałam na rzecz innych olejków, ale pewnie jeszcze kiedyś do niego powrócę. U Ciebie efekt rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, efekt rzeczywiście dobry, aż się nie spodziewałam;)

      Usuń
  9. Ciekawy olejek aż chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam pewna, że okaże się dużo droższy. Taki produkt bardzo, bardzo, bardzo by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest średnia, porównując ilość olejku do ceny. Choć działanie u mnie to rekompensuje;)

      Usuń
  11. Super, że przyspiesza wzrost włosów. Muszę polecić siostrze, która zapuszcza włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u niej też się sprawdzi;)

      Usuń
  12. dla mnie jest za mocny jego zapach...

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosuję go od jakiegoś czasu na skórę głowy ale zapach strasznie mnie drażni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając jego opinie, często był poruszany okropny zapach, choć mi szczególnie nie przeszkadza.

      Usuń
  14. O proszę nie spotkałam jeszcze się z nim ale chyba będę musiała się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią wypróbuję :)
    Pozdrawiam http://princess966.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Także jestem ciekawa tego olejku :-) chciałabym nieco zagescic wlosy i przede wszystkim zmnijszyc wypadanie

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz o tym olejku, wydaje się być ciekawy i cena interesująca.
    Świetna recenzja. Zapraszam na nowy post: http://domkaa-g.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Stosowałabym go na skalp, skoro tak przyspiesza wzrost włosków :) No i dzięki za recenzję, ostatnio się nad nim zastanawiałam, a teraz wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i u Ciebie sprawdzi się świetnie;)

      Usuń
  19. Ten olej kusi mnie od jakiegoś czasu, ale wciąz nie mogę zdecydować się na jego kupno ;) Głównie odstrasza mnie to, że wiele dziewczyn mówi, że strasznie śmierdzi no i to, że nie potrafię być systematycza w stosowaniu wcierek :(
    P.S. Piękne baby hair!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiał mnie zapach, choć na szczęście jakoś mnie nie odstrasza;) Jeśli chodzi o Sese to bardzo się pilnowałam by jednak go wcierać systematycznie i może dzięki temu fajnie zadziałał...?
      PS. Dziękuję;)

      Usuń
  20. Nigdy o nim nie słyszałam, ale efekt faktycznie jest ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Potwierdzam,że po tego typu olejkach wyrasta mnóstwo włosków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech szczęściary że Wam nie szkodzi...

      Usuń
  22. o kurcze! ale Ci włosy rosną! też go kupię! :D koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosną, rosną;) Ale pilnowałam by go systematycznie używać;)

      Usuń
  23. Nie miałam, ale słyszałam o nim wiele dobrego :) fajnie, że sprawdził się u Ciebie, może i ja w końcu za niego złapię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak działa na wypadanie i rosną no nim nowe włoski to chce ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie tak zadziałał, choć opinie ma różne to chyba większość z nich pozytywna;)

      Usuń
  25. Znam, uwielbiam, w pryzwoitej cenie kupuję na http://kosmetykiorientu.pl/olejki-do-wlosow/61-ban-olejek-do-wlosow-sesa-180ml.html. Ten olejek nie ma sobie równych! Cudownie nawilża włosy, odżywia je, sprawia, że wyglądają na zdrowe. Ja wprawdzie nie prowadziłam takich pomiarów jak Ty, ale tak czy siak – efekt widać gołym okiem. Miałam włosy mocno przesuszone, wypadające i ogólnie w kiepskiej formie. Stosowałam dłużej niż Ty, bo 3 miesiące, ale naprawdę było warto. Faktycznie powstrzymał wypadanie włosów, a ile mam teraz baby hair to nie zliczę, także jestem z niego mega zadowolona :) Ps. Piękne masz włosy, zazdroszczę długości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super że Ty też jesteś zadowolona;) Ja mam jeszcze w planach zrobić sobie kurację Sesą, ale teraz testuję coś innego i jak skończę to wrócę do niej koniecznie, bo działa świetnie;) Ja kupuję na miejscu w zielarni, gdzie cena też nie jest tak straszna;) Dziękuję;)

      Usuń
  26. Dziś dostałam paczkę z olejkiem Sesa - nie mogę się doczekać efektów! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podziel się efektami u siebie:) Oby były jak najlepsze!;)

      Usuń
  27. Ja po raz trzeci wracam do olejku :) miałam również dużo baby hair,ale...strasznie włosów mi po tym wypada :( nie wiem może dlatego,że ogólnie są bardzo słabe i się kruszą...To moja ostatnia próba(potem będzie Khadi)A jeśli chodzi o zapach to uwielbiam takie indyjskie orientalne zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też na początku wypadały kiedy tylko je olejowałam i nakładałam olej na skórę głowy. Dopiero potem zorientowałam się, że powodem jest zbyt długie trzymanie oleju na skalpie i właśnie to było przyczyną. Teraz pilnuję, by zbyt długo go nie trzymać - ok 30 min do max 1 godz i jest lepiej;) Nie poddawaj się w olejowaniu, bo to bardzo dobrze na nie wpływa, ale spróbuj skrócić czas trzymania go na skórze głowy:) Tak jak Ty lubię takie zapachy, dlatego te indyjskie kosmetyki tak mnie kuszą;)

      Usuń
  28. u mnie ten olejek to totalna porażka

    OdpowiedzUsuń