17 stycznia 2016

Żel lniany jako dodatek do maseczki - 13 NdW

Witajcie

Jakiś czas temu po raz 1 zrobiłam żel z siemienia lnianego, który zastosowałam przed olejowaniem. Jego działanie bardzo mi się spodobało i wiedziałam, ze pozostanie on ze mną na dłużej. Dzisiaj postanowiłam również go użyć, ale tym razem jako dodatku do maseczki. Jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdziło się takie zastosowanie żelu i jak wyglądają włosy po takim miksie, to zapraszam niżej na 13 NdW.


Żel lniany to takie moje małe odkrycie ostatniego czasu. Stosuję go do twarzy, do włosów a dziś dodałam go do maseczki (jak go zrobić, pisałam tutaj).  Analizując składniki tej dzisiejszej maseczki, można zauważyć ze powstała fajna mieszanka PEH.

Dzisiaj użyłam:
  • olej kokosowo-migdałowy z Loton,
  • szampon ziołowy Czarna Rzepa,
  • maseczka arganowa La Luxe,
  • odżywka Nivea Long Repair,
  • żel lniany,
  • spray z Gliss Kura (fioletowy).  

Jak wyglądała moja niedziela?:

1. Włosy naolejowałam olejkiem kokosowo-migdałowym z Loton na ok 2 godziny. 
2. Włosy umyłam szamponem ziołowym - Czarna Rzepa.
3. Kiedy zawinęłam je w ręcznik, zrobiłam maseczkę, do której dodałam:
  • 1 łyżkę maseczki arganowej La Luxe,
  • 1 łyżkę Nivea Long Repair,
  • ok 2-3 łyżki żelu lnianego.
4. Wszystkie składniki dobrze wymieszałam, wmasowałam we włosy i potrzymałam ją ok 30 min. 
5. Po tym czasie spłukałam maseczkę a włosy zostawiłam, aby wyschły naturalnie. Już suche, popsikałam je sprayem z Gliss Kur.


Efekt

Finalny efekt bardzo mi się podoba. Choć po wyschnięciu włosy były trochę spuszone i musiałam je związać na jakiś czas w kucyka, to ostatecznie są wygładzone, sypkie, pięknie błyszczą i mają całkiem fajną objętość. Jedynie końcówki trochę dziwnie się tym razem pofalowały, jednak nie psuje mi to szczególnie efektu. Zdjęcie w sztucznym świetle z lampą.

Podejrzewam, że moje włosy nie przepadają za olejkiem arganowym zawartym w maseczce La Luxe i stąd to puszenie. I choć finalnie wyglądają dobrze, to po jej zastosowaniu często tak reagują. Jeszcze ją potestuję, by się o tym przekonać.

A co ciekawego dostały Wasze włosy dzisiaj?

Pozdrawiam



    Aby być na bieżąco z wpisami,  
zachęcam do polubienia bloga na FB.
 

37 komentarzy:

  1. Pięknie :) Mam wrażenie że jakbyś skupiła się na olejowaniu (od siebie polecam oliwę :)) to Twoje włosy wygładzą się, staną się bardziej dociążone i sypkie i staną się idealne! Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Postaram się częściej olejować a oliwę też czasem stosuję;) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Słyszałam o żelu lnianym, jednak jeszcze jakoś nigdy nie próbowałam ;) Za to moje włosy uwielbiają olejowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dzisiaj miałam żel lniany. Twoje włosy są takie długie i ładne:) Zapraszam do mnie. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądają :) I są takie długieeeeee ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Niby po podcięciu, a wciąż długaśne i nie widać dużej różnicy w długości;p

      Usuń
  5. Widzę, że Ciebie też len króluje. Piękny efekt uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Błyszcząco :) Ja planuję płukankę lnianą w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie :) ja wczoraj użyłam żelu lnianego po raz pierwszy, ale niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia,żeby się pochwalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że i Tobie dobrze posłużył i jesteś zadowolona;)

      Usuń
  8. Kojarzysz blogerkę Eve? Masz jej włosy prawie dosłownie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie oglądam jej blog i rzeczywiście podobne, szczególnie z dzisiejszej niedzieli. Choć jej są o wiele ładniejsze;p Błyszczące i gęste. Dziękuję za info;)

      Usuń
  9. Ten żel z siemienia mnie zaciekawił bo siemię stosuję w kuchni prawie do wszystkiego. Do włosów jeszcze nie próbowałam:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna też nie wiedziałam, że może się tak przydać w pielęgnacji;)

      Usuń
  10. Moje póki co zasłużyły jedynie na olejek (jakiś indyjski, bardzo tłusty), szampon i odżywkę i jak zwykle nie spełniają moich oczekiwań. Ale już pomału przymierzam się do PEH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoje włosy to polubią;)

      Usuń
  11. dziekuje za ten wpis. szukam czegos co nawilzy moje wlosy i przypomnialas mi swoim wpisem o zelu z siemienia lnianego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy też nie przepadają za olejkiem arganowym :) Podoba mis się Twój kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć mi wydaje się raczej pospolity;p

      Usuń
  13. Ten żel lniany to samodzielnie robisz czy masz kupiony? Muszę kiedyś wypróbować, gdyż moje włosy są suche i myślę, że mógłby się im spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel robię sama, jest łatwy do zrobienia a jego działanie bardzo fajne;) pisałam o tym tutaj ;)
      http://beautyfrommadeline.blogspot.com/2016/01/ulubione-zabiegi-pielegnacyjne-na-wosy.html

      Usuń
  14. Jak pięknie błyszczą :) A ja właśnie dzisiaj planuję przygotować sobie płukankę z żelu lnianego. Moje włosy ją uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel lniany? Nigdy o nim nie słyszałam ale patrząc na efekty z chęcią po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam, można go zastosować na wiele sposobów;)

      Usuń
  16. Piękne włosy. Bardzo lubię żel lniany, ale nie chce mi się go robić =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Ja lubię takie domowe sposoby urodowe i chętnie go robię, a wytrzymuje 10 dni w lodówce, więc mam go chwilę;)

      Usuń
  17. Wyglądają przepięknie :) Nigdy nie używałam tego żelu, ale kto wie - kiedyś trzeba go sprawdzić, za to uwielbiam Nivea Long Repair :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Do żelu lnianego byłam sceptycznie nastawiona, ale okazał się być świetny i jest moim ulubieńcem;) A Nivea tylko w takim zastosowaniu się u mnie sprawdza.

      Usuń
  18. piękne błyszczące włosy :)

    OdpowiedzUsuń