20 marca 2016

Chwila dla Włosów (22) z maseczką Perfect Me z dodatkiem żelu lnianego

Witajcie

Ostatnio jakoś nie mam czasu na nic, ale Niedzieli dla Włosów, a od dzisiaj - Chwili dla Włosów - nie mogłam sobie odmówić;) Dziś już 22 wpis z tej serii i głównymi bohaterami będą - maseczka Perfect Me z olejkami oraz żel lniany. Zostało mi jej na jeszcze jedno użycie i chciałam już ją wykorzystać. Tym razem zmieszałam ją z żelem lnianym, jak już kiedyś zaplanowałam. Zapraszam poniżej, gdzie zobaczycie efekt takiego połączenia.


Maseczka zastosowana solo sprawdziła się bardzo fajnie (efekt można zobaczyć tutaj) a chciałam jeszcze wykorzystać ją w inny sposób - zmieszać z żelem lnianym (jak przyrządzić żel lniany, opisałam np tutaj). Maseczka ma sporo olejków w swoim składzie, a chciałam sprawdzić, jak zadziała z takim nawilżającym dodatkiem.

Co użyłam?:
  • oliwa z oliwek,
  • szampon Emolium,
  • maseczka Perfect Me - Natural Oil Repair,
  • żel lniany,
  • spray z Gliss Kura (fioletowy),
  • serum silikonowe Argan Oil.

1. Naolejowałam włosy odrobiną oliwy z oliwek. Zapomniałam zrobić to wcześniej, więc oliwy nie trzymałam zbyt długo, bo ok 30 min. W tym czasie ugotowałam sobie żel lniany.
2. Umyłam włosy szamponem Emolium, a kiedy zawinęłam je w ręcznik, zmieszałam żel lniany z maseczką. Dosyć trudno było je ze sobą wymieszać, ale dokładnie wmasowałam we włosy, gdzie dobrze roztarłam grudki, które powstały.
3. Maseczkę potrzymałam ok 30-40 min. Potem wszystko spłukałam a włosy wyschły naturalne.
4. Na koniec zabezpieczyłam końcówki serum silikonowym Argan Oil i popsikałam włosy sprayem z Gliss Kura (fioletowy).

Efekt

Takie połączenie też sprawdziło się bardzo fajnie. Włosy ładnie się układają, są błyszczące, elastyczne, gładziutkie ale nie pozbawione objętości. Bardzo lubię takie połączenie;) Mam wrażenie, że ta maseczka delikatnie wzmacnia falowanie się moich końców. Tak prezentują się na zdjęciach, jednak są już robione w sztucznym świetle z lampą.


Kiedy 1 raz użyłam tej saszetki, bardzo spodobało mi się jej działanie i pomyślałam że mogłyby być one w większych opakowaniach. I właśnie teraz, w Biedronce są one w ofercie promocyjnej w dużych pojemnościach - 450 ml i kosztują 9,99 zł więc cena bardzo atrakcyjna i zastanawiam się, czy się nie skusić;) Tylko że używałam tylko tej zielonej saszetki, a nie mam pojęcia jak sprawdza się reszta.

    

A Wy stosowałyście te maseczki? Sprawdzają się? Planujecie zakup tych maseczek? I jak tam Wasze niedziele i włosy? Mają się dobrze?

Pozdrawiam Was serdecznie;) 


Aby  być na bieżąco z wpisami, 
zapraszam do polubienia bloga na FB

 

58 komentarzy:

  1. Skoro saszetka się sprawdziła to pewnie że kup pełną maskę! :) W dodatku jest w promocji, a o wiele lepiej kupić coś sprawdzonego niż niechcący droższego bubla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak stwierdziłam i dzisiaj ją nabyłam;)

      Usuń
  2. Miałam ją dziś w ręce zastanawiałam się czy kupić ale jakoś się nie skusiłam :P a teraz przeczytałam twój post i chyba ją wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wcześniej kupić mniejszą saszetkę, by zobaczyć czy się nam spodoba;)

      Usuń
  3. to się nazywa włosowy płaszcz! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również obserwuję <3!

      Usuń
    2. Masz rację, prawdziwa płachta;) I witam;)

      Usuń
  4. Ja rozpoczęłam współpracę z tą firmą i jestem zachwycona ich kosmetykami! Ostatnio używałam maski przez Ciebie opisywanej z tym, że w dużej wersji i również bardzo mi spasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również polubiłam i zaopatrzyłam się w cały słoiczek i pomarańczową saszetkę;) Zobaczymy jak ta się sprawdzi;) Ogólnie wszystkie mają fajne, ciekawe składy i powinny fajnie zadziałać;)

      Usuń
  5. włosy jak zwykle śliczne :)
    skoro saszetka się sprawdza, warto też sięgnąć po dużą pojemność :) a innych możesz spróbować saszetek - promocja chyba jeszcze troszkę potrwa, a jak nie to pewnie się powtórzy za jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję;) Właśnie kupiłam sobie duży słoiczek maseczki;) Promocja może się powtórzy, ale nie wiadomo kiedy, a tak to będę miała zapasik ulubionej maseczki;)

      Usuń
  6. Mam te maseczki i szampon z lutowego ShinyBox, i jest makabra. Szampon nie domywa włosów, ale je przeciąża. A odżywki (maski?) nie robią nic, poza puszeniem mi włosów. Raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do szamponów, to właśnie myślałam że mogą trochę obciążać i nie dawać rady z dobrym umyciem włosów, ale maseczka jak najbardziej się sprawdziła;) A jaką wersję maseczki miałaś?;)

      Usuń
  7. Świetnie wyglądają Twoje włosy, ja jeszcze nigdy nie miałam tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Ja lubię takie saszetkowe maseczki, bo mogę wypróbować bez konieczności kupowania dużego opakowania. A i fajna odmiana od stałych kosmetyków, które stosuję;)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam tej maseczki. Pięęęękne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są w Biedronie i w Hebe je też widziałam;) Dziękuję;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bardzo rzadko odwiedzam fryzjera, z podcinaniem końcówek radzę sobie w domu i taki efekt;)

      Usuń
  10. Czasem warto robić takie chwili dla włosów (skóry, ciała, w ogóle dla siebie) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, świetny sposób na relaks i przy okazji zadbanie o siebie;)

      Usuń
  11. Twoje włosy przepięknie lśnią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Choć fotka robiona z lampą, więc pewnie troszkę blasku dodaje, ale i tak z tego zestawu jestem zadowolona;)

      Usuń
  12. Dobry post i super blog!
    co powiesz na wzajemną obserwację?
    zapraszam do siebie --> LoViseta.blogspot.com
    like on facebook

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie najlepsza maska na wlosy jest od biowax! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biovaxy też lubię, zwłaszcza wersję do włosów ciemnych i zniszczonych;) Ale lubię testować i poszukiwać nowych hitów;)

      Usuń
  14. Mam tą saszetkę w łazience i czeka na użycie ;) Ostatnio używałam wersję pomarańczową i była bardzo zadowolona. Moje włosy potrzebują chyba keratyny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie kupiłam niedawno pomarańczową saszetkę, będę niedługo testować;) I mam nadzieję, że i tak fajnie się u Ciebie spisze;)

      Usuń
  15. Muszę w końcu spróbować tego żelu lnianego :)
    Odpukać, moje włosy mają się na razie dobrze, nawet lepiej niż ostatnio, przynajmniej już nie puszą się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj, a nawet jeśli nie do końca się sprawdzi, możesz użyć na twarz czy dłonie;)
      Fajnie że włosy w dobrej kondycji, oby były coraz ładniejsze;)

      Usuń
  16. Muszę koniecznie go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj;) Działa fajnie na włosy, nawet twarz czy dłonie;)

      Usuń
  17. Nie znam, ale czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, zwłaszcza że saszetka jest mała więc nawet jeśli się nie sprawdzi to wiele nie stracimy w porównaniu do większego opakowania;)

      Usuń
  18. Uwielbiam szampon z Emolium, rewelacyjnie nawilża i wygładza włosy. Zastanawiam się tylko, czy da się go kupić taniej niż za 26 zł. Tyle zazwyczaj płacę w Melissie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z moich ulubionych;) Ja zwykle czekam na jakąś promocję lub na allegro, ale opłaca się kiedy kupuję więcej rzeczy dla siebie czy rodziny bo dochodzi koszt przesyłki.

      Usuń
    2. Zgadza się, ja też robię zakupy przez internet hurtowo :)

      Usuń
  19. Aż mam wyrzuty sumienia że tak mało dbam o włosy... Muszę się w końcu zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, tak trochę po macoszemu traktuję te moje włosy, ale jakoś się nie buntują;p

      Usuń
    2. Ja też, tak trochę po macoszemu traktuję te moje włosy, ale jakoś się nie buntują;p

      Usuń
    3. Mnie dbanie o włosy relaksuje;) Warto raz na jakiś czas coś dla nich zafundować;)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. To koniecznie to zmień;) Może i Tobie przypadnie do gustu;)

      Usuń
  21. A dzisiaj je oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę;) Jest kilka wersji tych maseczek i mam ochotę na inne;)

      Usuń
  22. O, muszę ją wypróbować !
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście o TU ? Byłabym wdzieczna :)
    Obserwuję.
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle

    OdpowiedzUsuń
  23. nigdy nie słyszałam o tej masce ani o żelu lnianym, muszę spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są od niedawna w Biedronce a żel lniany można zrobić w domu z siemienia lnianego, świetnie nawilża;) Spróbuj kiedyś, bo i maska i żel działają super;)

      Usuń
  24. Ta saszetka w połączeniu z pozostałymi zabiegami daje naprawdę fajny efekt na Twoich włosach. Ja więc bym się nie zastanawiała i pędziła do sklepu po większe opakowanie :) Twoje włosy to naprawdę fajna inspiracja dla takich zabiegów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Duże opakowanie już jest u mnie;) Bardzo lubię kombinować i o nie dbać, jakoś mnie to odpręża, ale chyba każda z nas ma coś, o co lubi u siebie zadbać;)

      Usuń
  25. Ja jeszcze nie stosowałam tych maseczek. Myślę, że w najbliższej okazji wypróbuję. :)

    Zapraszam Cię do mnie na KONKURS, do wygrania EOS
    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Warto spróbować, i w sumie wszystkie warianty tych saszetek wyglądają ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie slyszalam o tej masce ale włosy masz jak zawsze zachwycające ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są dostępne w Biedronie, ale i w Hebe je widziałam;) Dziękuję!;)

      Usuń
  28. Jeszcze nie testowałam tych maseczek jednak planuję ich zakup :) Za to od produktów z Gliss Kur odstąpiłam po porażce z tym niebieskim produktem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc oby maseczki dobrze się u Cibie spisały;) Szkoda że te Gliss Kury się nie sprawdziły, ja je bardzo lubię.

      Usuń