7 kwietnia 2016

Zioła dla Urody (2) - ZIOŁOWA WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY - DIY

Witajcie

2 tygodnie temu zakończyłam kurację picia siemienia lnianego, więc teraz pora na przetestowanie kolejnego włosowego wspomagacza. Od początku kwietnia wcieram w skórę głowy ziołową wcierkę, którą zrobiłam sama w domu. Ciekawa jestem jak się sprawdzi, ale o tym napiszę dopiero po miesiącu stosowania. Dziś chcę Wam pokazać i podzielić się przepisem;)




Do mojej domowej wcierki użyłam następujących ziół i produktów:
  • szałwia, 
  • czarna herbata,  
  • skrzyp,  
  • pokrzywa,  
  • yerba mate,  
  • woda brzozowa.



Wcierkę przygotowałam następująco:

 
1. Torebkę czarnej herbaty, szałwii oraz łyżkę skrzypu (który sama zbierałam i suszyłam) wrzuciłam do gorącej wody (1 szkl.) i gotowałam na małym ogniu ok 5 min.

2. Kiedy zioła się podgotowały, wsypałam trochę pokrzywy (która też mam swoją, suszoną). To przykryłam talerzykiem by się zaparzyło - ok 10-15 min.

3. Po tym czasie wsypałam jeszcze 1 łyż yerba mate (ona nie lubi wysokiej temp. ponieważ zabija dobroczynne składniki, dlatego odczekałam aż napar nie będzie tak gorący).

4. To wszystko jeszcze przykryłam i kiedy już zrobiło się letnie, odcedziłam zioła i wycisnęłam je.

5. Do całości dodałam ok 1/3 małej buteleczki wody brzozowej (ok 30 ml - 6 dużych łyż) aby zakonserwowało ją i dodatkowo wzbogaciło o ekstrakt z liści brzozy.

Jak widzicie, wcierka wyszła w kolorze ciemnego bursztynu. Pomarańczowa Yerba Mate trochę uperfumowała wcierkę;) Przelałam ją do buteleczki z atomizerem i będę stosować codziennie.
 

Radzę Wam jednak robić ją w niewielkiej ilości i kiedy się skończy, zrobić nową porcję. Jako konserwant jest woda brzozowa na bazie alkoholu i jej świeżość to ok 1-1,5 tyg, ale i tak staram się ją przechowywać w lodówce, aby wytrzymała jak najdłużej.


Taka ziołowa wcierka pomoże nam przy:
  • wypadaniu i osłabieniu włosów, 
  • przyspieszy przyrost,  
  • pobudzi do wzrostu, więc możemy spodziewać się pojawienia baby hairs,  
  • zadba o zdrową skórę głowy (wspomoże w walce z łupieżem, przetłuszczaniem), choć na dłuższą metę może ją trochę przesuszyć (warto wtedy użyć żelu lnianego, o tym jak go zrobić, pisałam np tutaj),  
  • przeciwdziała siwieniu i może przyciemnić włosy.


Właściwości poszczególnych składników wcierki:



Co można zmienić

Miałam w planie dodać jeszcze rozmaryn i liść laurowy, o którym pisała kiedyś Anwen, ale zapomniałam. Oczywiście można zmodyfikować skład, pominąć niektóre składniki i dodać inne, np:
  • zioła: zieloną lub białą herbatę (wzmocnią cebulki i przyspieszą wzrost), rumianek (ukoi podrażnioną skórę głowy), melisę (dobra na przetłuszczające się włosy), miętę (przyniesie ulgę przy swędzącej skórze głowy), korzeń łopianu (przeciwdziała wypadaniu, łysieniu), rozmaryn (pobudza wzrost włosów), liść laurowy (przy łupież i do przetłuszczającej się skóry głowy), lawendę (wypadanie włosów), liście orzecha włoskiego (który działa grzybobójczo, przeciwbakteryjnie i pomoże przy silnym wypadaniu); 
  • kilka kropel olejku eterycznego : rozmarynowy, lawendowy, szałwiowy, cedrowy, cytrynowy;  
  • coś do zakonserwowania, by wcierka wytrzymała dłużej niż kilka dni: trochę wody pokrzywowej, inną wcierkę na alkoholu lub nawet trochę spirytusu, (w tamtym roku, kiedy moje włosy wypadały, dodałam właśnie spirytus;)).


Oczywiście po miesiącu stosowania napiszę, jakie efekty zauważyłam. Póki co, wcieram ją codziennie w skórę głowy. Liczę przede wszystkim na baby hairs i zobaczymy jak się spisze (o efektach można przeczytać TUTAJ).

Stosujecie zioła na włosy? Robiliście kiedyś podobną wcierkę? Jakich ziół używaliście? A jeśli nie, to może się skusicie?

Pozdrawiam serdecznie

39 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki żeby się sprawdziła! :) Ja na razie boję się wcierać mixy-samoróbki, mam za sobą jedną nieudaną próbę i dalsze eksperymenty odkładam na później.

    Wybacz, ale nie mogę się powstrzymać żeby nie napisać tu ciekawostki na temat tejże Yerby: Firma Amanda powstała w Argentynie i została założona przez dwóch Polaków.

    Okej, mogę iść spać spokojnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Już kiedyś, w tamtym roku robiłam wcierkę ale o trochę innym składzie i zahamowała wypadanie. Ale jakie efekty jeszcze dała to już nie wiem.
      A co stosowałaś że się nie sprawdziło?
      Dziękuję za tą ciekawostkę, bo nie miałam pojęcia;)

      Usuń
    2. Zrobiłam wcierkę z kawy, kozieradki, skrzypu, fiołka trójbarwnego i pokrzywy. Strasznie przesuszyła mi skalp, więc ją odstawiłam i za jakiś czas pomyślę jak stosować samoróbki by nie zrobić sobie krzywdy :)

      Usuń
    3. Też ciekawy miała skład;) Właśnie też trochę się boje, ze może przesuszyć skalp, ale póki co jest ok. Zobaczymy jak spisze się dalej;) Na przesuszenie może aloes albo żel lniany...

      Usuń
  2. Uwielbiam takie domowe przepisy ;), staram się w swojej pielęgnacji wykorzystywać jak najwięcej naturalnych składników ;) Natura jest najlepszym środkiem na przywrócenie włsów do świetności,od cebulek po końce ;) Pozdrawiam gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię naturalne rozwiązania;) Masz rację, natura daje nam wszystko, co potrzebujemy my i nasze włosy;)
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. Fajny pomysł :) Też chyba coś podobnego wymyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Spróbuj;) Bo może fajnie się sprawdzić;)

      Usuń
  4. Chyba mnie zainspirowałas i zrobię sobie taką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się i oby spisała się super;)

      Usuń
  5. Ciekawe ;) Kiedyś napewno to wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może akurat okaże się równie dobra jak te sklepowe, a może i lepsza?;)

      Usuń
  6. Domowy przepis wydaje się prosty w wykonaniu. Na pewno spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przepis jest naprawdę prosty i możemy dodać zioła jakie chcemy i jakie mamy w domu;) Więc oby przyniosła dobre rezultaty!;)

      Usuń
  7. zioła na włosy stosuję np. z pokrzywy płukankę robię, używam często wodę brzozową -moje włosy bardzo ją lubią :)
    Czekam na Twoje efekty, bo ta wcierka brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie robiłam płukanki pokrzywowej, a teraz czas kiedy pokrzywa rośnie, można nazbierać;)
      Na pewno opiszę jej działanie, dziękuję;)

      Usuń
  8. Bardzo interesujący przepis, czekam na relacje z kuracji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i kurację z tą wcierką na pewno opiszę;)

      Usuń
  9. Ciekawa kuracja. Tylko brak czasu na jej robienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje;) Powiem Ci, że przygotowanie to szybka sprawa, może tylko się tak wydaje z opisu, ale idzie naprawdę sprawnie;)

      Usuń
  10. Fajna wcierka ;-) u mnie minie niedlugo miesiąc odkad zaczęłam stosować swoja ;-) wiec za miesiąc zdam relacje :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Właśnie jestem bardzo ciekawa, jak spisuje się Twoja wcierka i jak efekty;)

      Usuń
  11. Nie stosowałam nigdy takich domowych wcierek, ale w sumie jestem bardzo ciekawa jaki przyniesie Ci efekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny przepis :) Ja raczej tradycyjnie ... szampon i odżywka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam wcierki Jantar, ale domowa pewnie spisałaby się dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o prosze! Nie wiedziałam że szałwia pomaga przy wypadaniu włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaga na wypadanie, barwi siwe włosy ale jednocześnie przyciemnia, więc wskazana dla ciemnowłosych;) Chyba że chcemy przyciemnić włosy naturalnie;)

      Usuń
  15. Great review!!!!
    Would you like to follow each other? let me know...and I follow you back.
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś mnie to kusiło, ale ostatecznie brak czasu zrobił swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak czasu robi swoje, wiem... Ale dla włosów zawsze staram się znaleźc czas;) Często gotuję czy sprzątam z maseczką na głowie;)

      Usuń
  17. Bardzo fajny pomysł na domową wcierkę:) Stosowałam kiedyś napar z szałwii a obecnie używam w zasadzie tylko nafty kosmetycznej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję;) A powiem Ci, że jestem ciekawa działania nafty na skórę głowy i czy rzeczywiście stymuluje cebulki włosów do wzrostu;)

      Usuń
  18. Ja robiłam wcierkę ale z samych ziół nie pomyślałam o dodaniu wody brzozowej, fajna sprawa ! Podoba mi się podsumowanie i krótki opis działania :) Super post !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku wcierałam same zioła, jednak przetrzymają one tylko kilka dni a nie chciało mi się gotować je co chwila i wpadłam na pomysł z wodą brzozową czy pokrzywową, i nawet spirytus będzie dobry;)
      Dziękuję!;)

      Usuń
  19. ciekawy pomysł na wcierkę i wydaje się całkiem prosty :) może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa jestem czy na mój skalp by zadziałało

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe, ja jeszcze nigdy nie stosowałam żadnej wcierki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś spróbujesz;) Fajnie pobudzają włosy do wzrostu i mogą je trochę zagęścić;)

      Usuń
  22. Ja bardzo chętnie korzystam z dobrodziejstw natury ;)

    OdpowiedzUsuń