19 kwietnia 2016

Moja ulubiona ... maska emolientowa

Witam serdecznie

Dziś po raz pierwszy biorę udział w serii "Moja ulubiona ..." u Anwen, gdzie każdy wskazuje metodę lub produkt w pewnej włosowej kategorii - najlepszy. Dotąd wielkich problemów z przeproteinowaniem nie miałam, więc i metody ulubionej nie posiadam, więc 1 wpis z tej serii odpuściłam. Zaś ulubionych blogów włosowych mam dużo, a nie chciałam wskazywać tylko kilku z nich a pomijać pozostałych. Olejki, emolientowe kosmetyki moje włosy uwielbiają, więc 3 wpis z tej serii jak najbardziej mnie dotyczy i dziś wskażę maskę emolientową, którą uważam za ulubioną


Pewnie osoby, które zaglądają do mnie wiedzą, że jest to oczywiście zielona maseczka Perfect Me - Natural Oils Repair. Jest to chyba jedna z moich ulubionych masek, nie tylko emolientowych, ale ogólnie jedna z najlepszych, które mam w swoich zbiorach. Moje włosy lubią olejki wiec ona idealnie im podpasowała.

Będąc w Biedronce, najpierw sięgnęłam po małą saszetkę tej maski. Lubię takie małe opakowania, bo jest to fajna odmiana w pielęgnacji włosów i można spróbować wcześniej danego kosmetyku, zamiast kupować całą pojemność. Później weszły do promocyjnej oferty sklepu duże pojemności tych masek - 450 ml za 9,99 zł a że mała saszetka mnie oczarowała, to pobiegłam by kupić ten duży słoiczek;)


Saszetki widziałam nie tylko w Biedronce, ale też w Hebe a teraz weszły również do Super Pharm.

W swoim składzie ma aż 5 różnych olejów: 
  • arganowy,
  • kokosowy,
  • jojoba,
  • ze słodkich migdałów,
  • makadamia.
Jej pełny skład i opis jest następujący:


Efekt

Po jej użyciu zawsze lubię chodzić w rozpuszczonych włosach, bo prezentują się idealnie. Są błyszczące,  gładziutkie, dociążone ale nie obciążone. Nie zbijają się w strąki, są sypkie, lejące, elastyczne. Bardzo lubię ten efekt. Choć czasem po 2 dniach robią się trochę ulizane dzięki takiej ilości olejów, zwłaszcza kiedy stosuję bardziej bogatszą pielęgnację z wcześniejszym jeszcze olejowaniem itd. Mimo wszystko jest to moja ulubiona maska emolientowa, jaką do tej pory stosowałam;)

Kilka zdjęć z jej użyciem:

1. Po zastosowaniu maseczki i wcześniejszym naolejowaniu olejem lnianym (więcej można zobaczyć tutaj). Z lampą.


2. Na 2 dzień przy naturalnym świetle bez lampy.


3. Tutaj zmieszałam maseczkę z odrobiną żelu lnianego (więcej można zobaczyć tutaj). Z lampą.


4. Po zastosowaniu maseczki bez żadnego olejowania wcześniej. Końcówki jedynie wygładzone na okrągłej szczotce, by się nie podkręcały. Bez lampy.



Wszystkie zdjęcia są jeszcze w długich włosach, a jestem ciekawa jaki efekt będzie teraz, kiedy są nieco skrócone (zmianę można zobaczyć tutaj).

Nie przetestowałam zbyt wielu kosmetyków, wiec myślę że z biegiem czasu ulubieńców emolientowych będzie przybywać. Na tą chwilę ta jest ulubioną maską z tej kategorii;)
    
Emolientowe maski są chyba moimi ulubionymi, więc z chęcią zobaczę Wasze typy;) Dzielcie się oczywiście w komentarzach, jacy są Wasi ulubieńcy;) Lubię testować nowości, więc z chęcią poznam Wasze ulubione maski, a może zostaną one i moimi hitami?;)

Pozdrawiam serdecznie
   
Aby być na bieżąco z wpisami na blogu, 
zapraszam do polubienia na FB.

45 komentarzy:

  1. a ja ciągle się zbieram, żeby ją wypróbować :D
    śliczne masz włosy po tej masce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że jak ją dorwiesz, to również będziesz zadowolona;)
      Dziękuję;)

      Usuń
  2. Mam i uwielbiam. Fantastycznie dociąża moje puszące się włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam teraz zbyt duże zapasy, żeby dokupić kolejną maskę ,ale chętnie ją kiedyś wypróbuję, bo aż się o to prosi ;)
    Z emolientowych masek do moich ulubieńców zaliczam czarną marokańską z PO, kakaową Ziaję i kurację arganową z ISANY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są również w saszetkach w Biedronce i właśnie to jest fajne, bo można sobie sprawdzić czy nam pasuje;) Dzięki za Twoje typy, i tak się złożyło, że nie miałam żadnej z nich;)

      Usuń
    2. Ooo! To na saszetki muszę zapolować :) Może rodzinka nie przyuważy, że przybył kolejny kosmetyk do włosów, bo już na mnie dziwnie patrzą... ;)

      Obserwuję również :)

      Usuń
  4. Moje włosy nie lubią tych masek... Są po nich przeciążone, matowe... Na pewno nie skusze się na słoik, ale cieszę się, że Tobie służą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że u Ciebie się nie spisały... Mi ta pomarańczowa kompletnie nie przypadła do gustu a różowej jeszcze nie przetestowałam.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Są dostępne w Biedronkach i Hebe, najpierw były saszetki a teraz są też większe opakowania, choć w Biedronce chyba już ta promocja się skończyła.

      Usuń
  6. Nigdy jej nie widziałam, a szkoda :) Włosy prezentują się pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu na fotce jest duże opakowanie, a są też małe saszetki, które są w Biedronce i Hebe;) Dziękuję;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło!;) Ale już teraz, od niedzieli, są odrobinę krótsze;)

      Usuń
  8. nie widziałam nigdy tej maski! wrr, a warta uwagi!
    niesamowicie podobają mi się Twoje włosiska <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypatruj w Biedronie i Hebe;)
      Bardzo mi miło!;)

      Usuń
  9. Muszę się w końcu zaopatrzyć w tę maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ją kupić w biedronce ale teraz jak stosuje bioxsine to chcę widzieć efekty po używaniu tylko tej kuracji może jak skończę to wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawi mnie Twoja kuracja i czekam na efekty i relację po ;)

      Usuń
  11. Muszę ją wypróbować :) W Hebe jej nigdy nie widziałam, poszukam dzisiaj w Biedronce tego większego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się u Ciebie sprawdziła;) W Hebe niedaleko kasy je widziałam;) Tylko nie wiem czy w Biedronce są jeszcze dostępne te duże opakowania, one były jakoś w okolicach świąt, potem jeszcze je długo widziałam ale nie wiem czy teraz są już dostępne. U mnie teraz są same saszetki już...

      Usuń
  12. Ta maseczka daje naprawdę świetne efekty na Twoich włosach. Doskonale się sprawdza. Bardzo podoba mi się również jej skład. Myślę, że i moje włosy by ją polubiły. Będę musiała kiedyś ją wypróbować. Pewnie skorzystam także z Twoich wariacji i innych dodatków do tej maseczki jak np. żel lniany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, choćby tą saszetkę i sprawdzić by się spisuje;) Ja lubię takie kombinacje i sprawdzanie kosmetyków z różnymi dodatkami, a zwłaszcza z żelem lnianym;)

      Usuń
  13. Ojej, rzeczywiście włosy prezentują się cudownie i pięknie lśnią <3 Ja bardzo lubię pomarańczową wesję tej maski, u mnie keratyna ostatnio działa cuda. Użyłam raz też saszetkę z różową wersją i przyznam że również spisała się niczego sobie. Muszę wypróbować też zieloną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło;) Fajnie że Ty masz swoją ulubioną, ale akurat ta pomarańczowa u mnie za fajnie się nie spisuje. Różowa czeka na przetestowanie i trochę się boję po rozczarowaniu z tą wcześniejszą;p

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się ta seria :) Chętnie wypróbuję tę maskę :) Prezentuję się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować choćby saszetkę, bo może akurat świetnie się sprawdzi;)

      Usuń
  15. Nie miałam do czynienia z tym produktem, ale jeżeli polecach, to będzie miała na uwadze, bo masz naprawdę piękne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziła się super, a że jest w małej saszetce to można sobie wypróbować;) Dziękuje;)

      Usuń
  16. Czytałam o maskach do włosów tej firmy, nie pamiętam czy o tej też, ale opinie raczej dobre nie były. Widzę jednak, że ta wersja Tobie bardzo służy, więc chyba najlepiej będzie, jak też zacznę ją testować od saszetek, bo niby cena nieduża, ale nie lubię marnować kosmetyków, ale z drugiej strony po co mam się z nimi męczyć ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zielona super, ale np pomarańczowa już mniej się sprawdza, bo zawiera sporo protein. Także zależy co lubią nasze włosy;) Ja bardzo lubię saszetki, bo najpierw sprawdzę czy fajnie działa jakiś kosmetyk zamiast kupować duże opakowanie. Więc przy okazji wizyty w Biedronce można spróbować;)

      Usuń
  17. Bogaty skład ma ta maska. Ja w zasadzie nie używam masek, tylko odżywki do włosów, oleje i naftę kosmetyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w sobie sporo dobroci i czasem fajnie coś takiego włosom zaserwować;) Nafta do włosów mnie ciekawi i jakie daje efekty stosowana na skórę głowy.

      Usuń
  18. Nie znam Twojej maseczki, a włosy masz oszałamiające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w Biedronkach i w Hebe, ale teraz tylko w saszetkach. Dziękuję;)

      Usuń
  19. Piekne wlosy. Jakos nigdy nie zwrocilam na nia uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Ja zwykle rzucam okiem na kosmetyczne półki Biedronki, bo czasem można coś ciekawego znaleźć;)

      Usuń
  20. Skład i cena bardzo atrakcyjne, niestety ja się nie skuszę, bo moje włosy nie lubią olei nasyconych, a tutaj widzę kokos i olej jojoba :(
    No coż, fajnie, że inne dziewczyny srogo skorzystają haha :)

    ___________________________________

    www.regenerujemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I skład i cena jak najbardziej na plus;) A szkoda że nie lubią, ale pewnie masz inną maseczkę, która świetnie się spisuje u Ciebie;)

      Usuń
  21. one są tanie, nawet nie zwróciłam na nie uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tanie, saszetka kosztuje ok 1,50 zł;) I też najpierw nie zwróciłam na nie uwagi, dopiero zobaczyłam u kogoś na blogu i dopiero wtedy wyczaiłam w Biedronce;)

      Usuń