31 października 2016

Pielęgnacja włosów z Green Pharmacy

Witajcie

Jakoś ostatnio nie umiem znaleźć czasu na pisanie postów. Ale w końcu wygospodarowałam trochę wolnego i odrobinę motywacji:) Dziś chcę Wam napisać kilka słów o kosmetykach do włosów z Green Pharmacy. Przedstawię Wam 3 produkty które przetestowałam i krótko opiszę jak sprawdziły się u mnie. Będzie o olejku łopianowym z czerwoną papryką, ziołowym eliksirze do włosów suchych i balsamie do włosów zniszczonych. Myślę, że takie krótsze, zbiorowe recenzje tych produktów będą ciekawe:) Zapraszam.


Ogólnie na blogu nie pojawia się zbyt wiele recenzji, a to za sprawą tego, że bardzo powoli idą mi zużycia kosmetyków, wiec nim coś porządnie przetestuję, mija trochę czasu. Jak widać, nadruki i etykiety są już trochę starte, ponieważ kosmetyki służyły mi długo.

Eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych, farbowanych


Buteleczka pełna ziołowych ekstraktów - rumianku, tataraku, podbiału i kiełków pszenicy. Działanie eliksiru na długość włosów jest neutralne - ani nie wysusza włosów, ani niestety nie zauważyłam jakiegoś polepszenia ich stanu. Ale za to bardzo polubiłam jego działanie jako spray do skóry głowy. Często po umyciu włosów psikam je przy nasadzie i zauważyłam, że trochę zmniejsza to ich wypadanie i przynosi ulgę w przypadku swędzenia skóry głowy oraz koi jakieś podrażnienia skalpu. Do tego jako fanka ziół, bardzo lubię jego zapach:) Może w tradycyjny sposób się nie sprawdza, ale w takim zastosowaniu bardzo go polubiłam. Czy kupię go ponownie to nie wiem, ale bardzo chętnie wypróbuję 2 wersję - do włosów wypadających:)

Olejek łopianowy z czerwoną papryką


Olejki z Green Pharmacy zna prawie każdy i na pewno miałyście któryś z nich. Ten z papryką ma za zadanie pobudzić wzrost włosów, wzmocnić cebulki włosów i zmniejszyć przetłuszczanie. Co prawda zużyłam go już chwilkę temu, ale rzeczywiście - pamiętam, że przy używaniu go regularnie, włosy rosły szybciej. Niestety nie mierzyłam wtedy włosów, nie robiłam zdjęć, więc nie powiem ani nie pokażę ile cm przybyło, jednak skoro zauważyłam że rosną szybciej, musiało to być widoczne. Co do zmniejszenia wypadania włosów to nie zauważyłam jakiejś większej różnicy. Zazwyczaj nakładałam go tylko na skórę głowy, aby pobudzić ich wzrost, ale czasem również na całe włosy. Bardzo łatwo mi się go zmywało, włosy łatwiej się rozczesywały, były bardziej elastyczne. Chcąc pobudzić wzrost włosów może kiedyś go jeszcze kupię, bo tutaj się sprawdził, ale jeśli chodzi o pielęgnację na długości - to myślę, że średnio sobie z tym radzi.

Balsam do włosów zniszczonych z granatem i olejkiem arganowym


Balsam go polubiłam już od 1 użycia. Nie jest ani za lekki, ani za bardzo obciążający włosy. Dobrze działa zaaplikowany i na 5 min i na 20. Zawsze kiedy go używam, wiem, że włosy nie będą ani spuszone, ani za bardzo przyklapnięte. Do tego ładnie się układają, są miękkie, gładkie i wydaje mi się, że są bardziej podatne do delikatnego falowania się. Idealnie sprawdza się do codziennego stosowania i w tej kategorii to jest mój ulubieniec:) Oprócz tytułowego granatu i oleju arganowego ma w sobie wit. E i olej słonecznikowy, posiada też 2 silikony.

po zastosowaniu balsamu na ok 5 min


Największym firmowym odkryciem jest oczywiście balsam z granatem i olejem arganowym, polubiłam też ziołowy eliksir, choć szkoda że nie spisał się w zastosowaniu w jakim go kupiłam, tylko w nieco innym. Olejek zaś wmasowywany w skórę głowy rzeczywiście może wspomóc wzrost włosów, choć na długości sprawdził się średnio.

Na pewno testowałyście wiele ich kosmetyków, wiec dajcie znać który polecacie a który wprost przeciwnie - nie sprawdził się:)

Pozdrawiam 
 

52 komentarze:

  1. Miałam kiedyś duet z green pharmacy, i powiem szczerze że narobił mi dużo kłopotu na głowie ;( Więc raczej nie sięgam po kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO, a co to były za kosmetyki? U mnie póki co sprawdziły się i nie miałam jakichś problemów:)

      Usuń
  2. Papryczkowy olejek lopianowy to juz chyba klasyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, chyba prawie każdy go miał albo przynajmniej o nim słyszał:)

      Usuń
  3. Widząc takie włosy Twoja opinia nabiera innego wymiaru :) Są takie piękne i zadbane i wiem, że kosmetyku których stosujesz muszą być dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A kosmetyki są bardzo różne, czasem uda się trafić na coś świetnego a czasem niestety. Wiesz, że ja zawsze zachwycam się Twoimi włosami, są niesamowicie gęste i takie ładne:)

      Usuń
    2. Jednak nie takie długie :D Mam wrażenie, że jest taka granica, której nie przekroczą moje włosy :D

      Usuń
    3. Wiem że suplementy typu Calcium Pantotencium wspomaga wzrost włosów (widziałam świetne efekty u osób które mają problem w zapuszczaniu)+ oczywiście wcierki typu Jantar, Radical itd. Może by coś pomogły:)

      Usuń
  4. Włosy to masz cudne, nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś olejek z czerwoną papryką i był spoko, ale nie czuję potrzeby powrotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie mam takie samo odczucie do niego jak Ty:)

      Usuń
  6. bardzo lubię kosmetyki tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś bardzo często sięgałam po ich szampony i odżywki i naprawdę lubiłam ;) Natomiast olejek nie zachwycił mnie ale to ze względu na upodobania, gdyż nie znoszę nakładac olejów na skalp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakiś szampon mam właśnie ochotę:) Też nie lubię nakładam olejku na skalp, ale wiem że to ma szansę wzmocnić cebulki i je odżywić czy pobudzić wzrost, więc mogę się przemęczyć:)

      Usuń
  8. Miałam ten olejek w czerwonej butelce i byłam z niego bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te produkty ale u mnie średnio się one sprawdzają więc ich nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ten balsam do włosów pewnie się skuszę, na pozostałe niekoniecznie:)

      Usuń
  10. miałam olejek z GP. i o ile ich szampony wielbię to olejki nie;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten olejek z chilli i bardzo go lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja oleju z papryczką nie mogłam stosować, moja skóra jest za wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. ten balsam kiedyś miałam i lubiłam, za to olejek w ogóle się u mnie nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eliksir ziołowy bym wypróbowała, tym bardziej że czasami pojawia sie u mnie swędzenie głowy ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. widać masz ładne włosy, kosmetyki sie u Ciebie sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam kiedyś nad tym olejkiem łopianowym z papryczką szkoda, że troszkę taki przeciętniak eh <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przyspiesza wzrost włosów więc jak najbardziej plus, ale na długości jest taki sobie... Ale u każdego jest inaczej i może u Ciebie spisałby się lepiej niż u mnie?:)

      Usuń
  17. Firmę znam, ale nic z niej nie miałam do włosów. Kompletnie nie umiem o włosy dbać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też średnio mi idzie w tym dbaniu, ale staram się próbować i kombinować, po takich próbach mniej więcej widzę co im pasuje a co nie:) Ale lubię to. Koniecznie spróbuj olejowania włosów:)

      Usuń
  18. Wszystkie 3 kosmetyki bardzo mnie zainteresowały, muszę dopisać je do listy zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że spiszą się świetnie u Ciebie:)

      Usuń
  19. Tak jak w każdej firmie, coś jest super a coś niewypałem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, zawsze trafi się hit i jakiś bubel:)

      Usuń
  20. Miałam z tej firmy szampon do włosów przetłuszczających się od skóry i suchych na końcach i ogólnie był fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, bo jeszcze nie miałam szamponów z GP a chcę któryś wypróbować;)

      Usuń
  21. miałam kiedyś ten z czerwoną papryczką i pamiętam był okej, ale bez efektów wow ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Balsam do włosów z granatem i olejkiem arganowym najbardziej mnie zainteresowała, a to za sprawą tak fajnego, odżywczego działania. Wcześniej chciałam przetestować także ten olejek łopianowy, ale po Twojej recenzji raczej się na niego nie skuszę. Wydaje się być prawdziwym średniakiem i chyba znajdę coś lepszego ;) Nie wiem jak to się stało, ale chyba z firmy Green pharmacy nigdy nie testowałam szamponów. Masz w tym temacie jakieś doświadczenie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam jest jednym z najfajniejszych kosmetyków do włosów z mojej kolekcji i bardzo go lubiłam:) No olejek taki średniak, więc ani nie polecę ani nie odradzę:) A co do szamponów GP to właśnie sama nigdy nie miałam i chyba będę się musiała skusić za jakiś czas na któryś;)

      Usuń
  23. Ten olejek łopianowy z czerwoną papryką był moim pierwszym kosmetykiem, gdy zaczęłam interesować się pielęgnacją włosów- oczywiscie nietrafionym ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię kosmetyki z green pharmacy. Najbardziej przypadły mi do gustu szampony.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię, właśnie szampony chce wypróbować jako następne:)

      Usuń
  25. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy, ale bardzo chętnie bym przetestowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mialam a nawet mam nadal olejek łopianowy gdzies w zapasach :-) calkiem o nim zapomniałam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupowałam kilka razy ten olejek do włosów z czerwoną papryką, był nawet dobry z chęcią do niego wrócę bo jest tani

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie, ze zanim cos opiszesz naprawde dlugo testujesz dany kosmetyk, wtedy recezje sa chyba najbardziej rzetelne :) Musze wyprobowac ten balsam, bo zaciekawilas mnie... do tej pory balsam kojarzyl mi sie z dosc ciezką konsystencja, ktora raczej nie wspolgra z moimi wlosami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, staram się aby każda moja opinia była prawdziwa, więc chcę jak najdłużej potestować kosmetyk:) Ten balsam właśnie nie jest zbyt ciężki w konsystencji, przypomina lekki krem i u mnie akurat super się sprawdza;) Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Nigdy nie słyszałam o tej firmie ale produkty mają interesujące. Piękne róże zrobiłaś z liści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to moja 1 próba zrobienia tych róż:) Te są trochę małe, ale kolejne już wyszły o wiele ładniejsze;)

      Usuń
  31. Olejek arganowy jest to składnik, który wydaje mi, się pracuje za cały kosmetyk. On bardzo dobrze przyjął się na moich włosach i bardzo chwalę sobie jego użycie. Również staram się szukać kosmetyków na bazie tego oleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek na pewno świetnie działa, ale myślę że granat też ma wpływ na fajne działanie tego balsamu, przynajmniej na moje włosy. Każda odżywka z granatem dobrze się spisuje:)

      Usuń
  32. Mi ten czerwony olejek zaszkodził kiedyś, ale za to uwielbiam "jedwab" z GP. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek nie wszystkim właśnie pasuje... Słyszałam o tym jedwabiu dużo pozytywnych opinii, więc w przyszłości pewnie sięgnę;)

      Usuń