13 listopada 2015

Moje ostatnie zakupy - Rossmann, second hand i inne

Witajcie

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam pokazać moje ostatnie zakupy. Często widzę takie wpisy u innych i zawsze z chęcią zaglądam co nowego pojawiło się u Was. Jeśli jesteście ciekawi co nowego u mnie to zapraszam;)


    
   Jeśli chodzi o promocję Rossmanna, to kupiłam tam niewiele. Ale chyba tylko dlatego, że nie mam go pod ręką. Mam do niego ok 30 km, więc zaglądam do niego tylko przy okazji, a nigdy nie jest celem samym w sobie.

Na promocję produktów do ust niestety nie dałam rady dotrzeć, czego żałuję, bo miałam w planie kupić kilka ciekawych produktów. Zwłaszcza że nie posiadam w swojej kolekcji ciekawych szmineczek. To takie produkty w mojej kosmetyczce, których mam niewiele, a taka promocja to fajna okazja o zaopatrzenie się. Jednak może skorzystam następnym razem, albo kupię je bez promocji.

Jeśli chodzi o produkty do makijażu oczu to moje zakupy wyglądają bardzo minimalistycznie. Kupiłam tylko 2 produkty, a mianowicie tusz do rzęs Manhattan Volcano Explosive Volume (którego efekt pokażę niedługo) oraz eyeliner w pisaku Eveline. Pewnie gdyby Rossmann był gdzieś bliżej kupiłabym jeszcze kilka rzeczy. 



Jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji włosów, wzbogaciłam się o następujące produkty.


Olejek do włosów i skóry głowy Sesa. Indyjskie olejki zawsze mnie kusiły, więc kiedy pojawiły się w zielarni, gdzie czasem zaglądam, musiałam w końcu go wypróbować. Jego cena to 19,90 za 90 ml. Nowością jest też olejek kokosowy Efektimy w sprayu za ok 14 zł.


Do second handu rzadziej zaglądam, ale ostatnio kilka rzeczy udało mi się kupić. 



Pasek w roz. S jest bardzo fajny, solidnie wykonany i praktycznie nie zniszczony. Kosztował 1 zł.





Motyw panterki bardzo lubię i kiedy zobaczyłam tą sukienkę, musiałam ją mieć. Na metce rozm. 34, jednak jest to S. Cena 12 zł. Materiał jest bardzo fajny, elastyczny.



Buty kupuję rzadko w takich miejscach, ale czasem coś wpadnie mi w oko. Te buty są bardzo wygodne, obcas jest niski no i czarne, które pasują mi do wielu rzeczy. Cena 3 zł. 

W Biedronce natomiast kupiłam zakolanówki.



Miałyście coś z moich nowości? Zainteresowało Was coś szczególnie?

Pozdrawiam

 

8 komentarzy:

  1. Mi się bardzo podobają zakolanówki z biedronki :D nie sądziłam, że mogą mieć takie coś w asortymencia, choć akurat z tym biedronka lubi zaskakiwać xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam gdzie je kupiłam te czarne były już ostatnie, natomiast w innych widziałam ich jeszcze sporo;)

      Usuń
  2. Fajne zakupy kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zakupy :) ja na szczescie rossmana mam blisko.
    Zapraszam na post najnowszymi ciuchowymi łupami klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie podobają mi się buty. Po prostu klasa sama w sobie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje;* A buty będą musiały poczekać na cieplejsze dni ;)

    OdpowiedzUsuń