28 czerwca 2016

Miesiąc naturalnej pielęgnacji (3) - MASECZKA KAKAOWO-MIODOWA

Witajcie


Dzisiejszy wpis z serii Miesiąc naturalnej pielęgnacji będzie pod znakiem produktów kuchennych. Od bardzo dawna chciałam przetestować kakao w pielęgnacji włosów, jednak zawsze o tym zapominałam. W tym tygodniu w końcu udało mi się je wykorzystać w maseczce kakaowo-miodowej. Chciałam jeszcze coś dodać oprócz kakao i stwierdziłam, że miód będzie dobrym pomysłem. Te 2 produkty znalezione w kuchni dały efekt, jakiego się nie spodziewałam. Zapraszam Was dalej, a zobaczycie jak prosta w wykonaniu jest ta maseczka i jakie daje efekty;)



A dlaczego kakao i miód dobrze działają na włosy?:


Kakao nawilża, regeneruje i nabłyszcza nasze włosy. Zawiera zdrowe tłuszcze, wit. z grupy B oraz A i E (które zapobiegają starzeniu się). Sporo w min żelaza, magnezu, wapnia i fosforu.

Miód to kuchenny humektant - zatrzymuje wilgoć w naszych włosach. Stosowany regularnie sprawi, że włosy będą nawilżone, błyszczące, wygładzone i zdrowe. Działa również antybakteryjnie, dzięki czemu pomoże przy łupieżu. Stosowany na skórę głowy wspomoże też walkę z wypadaniem włosów. Zawiera wit. A, C, K i wit. z grupy B oraz składniki mineralne: żelazo, mangan, kobalt, magnez.


Do mojej maseczki kakaowo-miodowej dodałam:
  • 1-1,5 łyż. prawdziwego kakao, 
  • 1 łyż. miodu,  
  • ok. 2-3 łyż. maseczki bananowej z Kallosa,  
  • 1 mała pompka olejku kokosowo-migdałowego Loton.


Te składniki wsypałam do miseczki i dokładnie zmieszałam. Mój miód był już skrystalizowany, ale włożyłam słoiczek do gorącej wody i zrobił się płynny.
 

Na wcześniej umyte włosy (szamponem nawilżającym Emolium) wmasowałam pięknie pachnącą maskę i potrzymałam ok. 30 min. Po tym czasie spłukałam i zostawiłam by włosy wyschły same.


Zapach maseczki był prześliczny, kakao i bananowa maska Kallos dały razem świetne połączenie. Przypominały mi czekoladki z bananowym musem oblane czekoladą. Jednak niestety, po wyschnięciu włosów ten zapach już był mniej wyczuwalny, potem czułam już tylko bananową maskę bez czekoladowego aromatu.

Efekt

Spodziewałam się gładziutkich i dociążonych włosów, a zyskałam przede wszystkim puszystość i objętość. Włosów było chyba 2 razy więcej, a efekt utrzymywał się bardzo długo. Na następny dzień już nie tak spektakularnie jak w 1 dniu, jednak wciąż było ich jakoś więcej niż zwykle. Włosy były sypkie, błyszczące, w miarę gładkie, jedynie, do czego mogę się doczepić to to, że maska mogłaby być trochę bardziej nawilżająca. Miodowy dodatek średnio sobie poradził z ich nawilżeniem. Ale u osób, których włosy kochają miód, taka mieszanka będzie idealna. Ale w zamian za taką objętość mogę wybaczyć trochę słabsze nawilżenie;) 



Maseczka z kakao i miodem zachwyciła mnie zapachem no i efektem świetnej objętości włosów. Z pewnością nieraz u mnie jeszcze zagości w takiej wersji czy nieco zmienionej, bo na pewno postaram się pokombinować i pododawać innych składników, np mój ulubiony żel lniany wzbogacony ziołami, o którym pisałam w ostatnim wpisie z serii Miesiąc naturalnej pielęgnacji. 

Jak podoba Wam się efekt po kakaowo-miodowej masce? Używałyście kiedyś tych kuchennych produktów w pielęgnacji włosów? Jak się sprawdziły? A może macie ochotę zrobić taką maseczkę?

Pozdrawiam



Aby być na bieżąco z wpisami na blogu,
zapraszam do polubienia na FB.

26 komentarzy:

  1. Kakaowa maseczka to dla mnie nowość :) cudne te Twoje włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. na kakao raczej bym się nie zdecydowała :)
    ale miodu z chęcią używam :D no i skrobi ziemniaczanej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie powinno zabarwić włosów, choć nigdy nic nie wiadomo;) Ja skrobi jeszcze nie próbowałam, ale na pewno prędzej czy później przetestuję;)

      Usuń
  3. Oj kusisz tymi naturalnymi maseczkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. miodu próbowałam, ale kakao jeszcze nie :) na zdjęciach rzeczywiście widać jakby więcej tych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki prosty sposób na wykonanie maseczki w domu, o którym nie wiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. próbowałam to połączenie i to nie raz;) U mnie sprawdza się super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co to było 1 podejście, ale na pewno nie ostatnie;)

      Usuń
  7. To w takim razie też ją zrobię i wypróbuje! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany cóż za burza włosów :) Wypróbuje chętnie tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dał świetną objętość, aż się nie spodziewałam że może być ich tyle;) I oby u Ciebie się sprawdził ten przepis;)

      Usuń
  9. Czasami coś kombinuję z kuchennymi produktami ale bardziej w pielęgnacji ciała niż włosów. Ale spróbuję twojego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A jak oceniasz szampon z Emolium? Zawsze myślałam, że to kosmetyk dla osób z AZS...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szampon bardzo lubię, choć nie mam AZS to fajnie się sprawdza. Włosy są wygładzone i miękkie, jest delikatny ale radzi sobie ze zmyciem olei i oczyszczeniem skóry głowy. Używam go na co dzień, a co ok 4-5 mycie używam mocniejszego szamponu;)

      Usuń
    2. A cenowo jak wychodzi? Wygooglałam, że najtaniej jest w Melissie za 25 zł - da się gdzieś taniej w stacjonarnych sklepach?

      Usuń
    3. Jak są promocje w SP na cała markę Emolium, to można dostać taniej, chyba za ok 23 zł;)

      Usuń
  11. W tym tygodniu takze wykorzystalam kakao :-) tez mam podobne zdanie do Ciebie ze moje włosy nie byly tak świetnie nawilzone :-( malam nadzieje na więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie w tym tygodniu mocno kakaowo się zrobiło;) No właśnie z nawilżeniem średnio, ale planuję spróbować jeszcze z żelem lnianym, powinno być lepiej;)

      Usuń
  12. Efek super ;) Ja robiłam maskę z samego kakao. Nie pomyślałam by dodać go do maski - super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka maseczka to nowość dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię miód nakładać na buzie, ciekawe jak w połączeniu z kakao:)

    OdpowiedzUsuń
  15. same smakołyki xd ja bym je zjadła zanim bym coś z nich zrobiła;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Zapach świetny, mi przypominał czekoladki bananowe;)

      Usuń